Zadośćuczynienie

Odszkodowanie i zadośćuczynienie to dwa różne roszczenia – i ta różnica ma znaczenie. Odszkodowanie dotyczy policzalnych, realnych strat (zniszczony laptop, koszty naprawy auta). Zadośćuczynienie to rekompensata za doznane krzywdy i cierpienie – złamaną nogę, trzymiesięczny gips, operację, długą rehabilitację – albo utratę bliskiej osoby. I tu nie ma sztywnego przelicznika, bo żadna ustawa ani rozporządzenie nie reguluje, ile taka krzywda jest "warta".

Jak ustala się wysokość zadośćuczynienia?

Kluczowym elementem jest opinia lekarska określająca procentowy uszczerbek na zdrowiu oraz zakres leczenia, zabiegów i rehabilitacji. Jeśli prywatna ekspertyza jest kwestionowana przez drugą stronę, konieczny jest udział biegłego sądowego. To sąd ostatecznie ustala należną kwotę – w oparciu o orzeczenie biegłego i argumentację prawną. Orientacyjne stawki wahają się wysokością za każdy procent uszczerbku na zdrowiu, choć praktyka pokazuje, że sądy różnią się w podejściu do tych wartości. W sprawach, w których poszkodowany nie doznał uszczerbku, ale stracił bliską osobę, przyznawane kwoty mogą sięgać od kilkunastu do kilkuset tysięcy złotych.

Jak pomagamy?

Na podstawie doświadczenia z przeprowadzonych spraw jesteśmy w stanie realnie oszacować, jakiej kwoty można się spodziewać – zanim jeszcze sprawa trafi do sądu. Prowadzimy postępowania zarówno na etapie przedsądowym (odwołania od decyzji ubezpieczyciela), jak i sądowym, reprezentując poszkodowanych w sprawach o zadośćuczynienie za wypadki komunikacyjne, błędy medyczne, potrącenia czy utratę bliskich.

Efekt: wiedza o realnych widełkach kwotowych jeszcze przed złożeniem pozwu i profesjonalna argumentacja, która ma realny wpływ na to, co sąd ostatecznie przyzna.