Power Trade nie wypłaca środków. Co robią sądy w USA i Dubaju, a co prokuratura w Polsce?
Platforma Power Trade przestała wypłacać środki klientom, w tym naszemu klientowi z ponad 1,75 mln zł. Sprawdź, co zrobiły sądy w USA i Dubaju i dlaczego po 114 dniach prokuratura w Polsce nadal milczy.

Gdy platforma nagle przestaje wypłacać klientom pieniądze, o skuteczności działań decydują dni, a nie miesiące. Prowadzimy właśnie taką sprawę: platforma Power Trade zablokowała ponad 1,75 mln zł naszego klienta. W momencie nagrania mija 114 dni od zarejestrowania naszego zawiadomienia w polskiej prokuraturze, a w tej samej sprawie sądy w Stanach Zjednoczonych i Emiratach Arabskich już orzekają.
Z tego artykułu dowiesz się
• co wydarzyło się na platformie Power Trade na początku tego roku,
• kto i kiedy zgłosił sprawę do organów oraz sądów,
• co zrobiły dotąd sądy w Nowym Jorku i Dubaju,
• jak wygląda postępowanie w polskiej prokuraturze po 114 dniach,
• dlaczego zablokowanie środków wymaga działania organów ścigania, a nie samego poszkodowanego.
Co stało się z platformą Power Trade?
Power Trade to platforma tradingowa z siedzibą najpierw w San Vincent, a później w Salwadorze. Na początku tego roku bez wyraźnego powodu przestała wypłacać środki swoim klientom. Poszkodowane są osoby z całego świata, w tym Polacy. Wśród nich jest nasz klient, który ma na platformie zablokowane ponad 1,75 mln zł. Z tego powodu sprawa jest pilna.
Kto i kiedy zgłosił sprawę do organów?
Nasze zawiadomienie do prokuratury zostało zarejestrowane 26 czerwca tego roku. Dzień wcześniej giełda Kraken zgłosiła sprawę do sądu w Stanach Zjednoczonych, w Nowym Jorku, a także do sądów DIFC w Dubaju. Nasze zawiadomienie liczyło razem z załącznikami kilkaset stron i zawierało pełną informację o tym, jak w takich sprawach zazwyczaj postępują organy ścigania.
Co zrobiły sądy w Dubaju i Nowym Jorku?
Różnica w tempie jest wyraźna. W sądzie DIFC w Dubaju Kraken otrzymał już postanowienie o zamrożeniu środków należących do Power Trade. W Nowym Jorku Kraken uzyskał pełną informację oraz dokumentację bankową firmy. W Polsce w tym samym czasie wciąż czekamy.

Jak wygląda postępowanie w polskiej prokuraturze?
Można powiedzieć, że prokuratura milczy, choć nie do końca. Po 53 dniach prokuratura okręgowa przekazała sprawę do prokuratury rejonowej. Od tego czasu minęło kolejnych ponad pięćdziesiąt dni i nadal nie mamy żadnej merytorycznej informacji o sprawie, mimo kilkusetstronicowego zawiadomienia. Nie wiemy nawet, czy w ogóle zostanie wszczęte śledztwo.

Dlaczego do zablokowania środków potrzebne są organy ścigania?
W zawiadomieniu opisaliśmy typowy sposób działania organów ścigania: zgłoszenie się do giełd i dostawców płynności, aby zablokować środki, które platforma może jeszcze próbować ukryć, wywieźć za granicę lub wypłacić. Poszkodowany nie może tego zrobić sam. Dotyczy to także naszego klienta. W tej sprawie otrzymaliśmy odmowę i prośbę o skierowanie się do organów ścigania, co oczywiście zrobiliśmy.
Dlatego czekamy dziś nie tyle na zwrócenie się do Bybitu czy innych giełd i dostawców płynności, ile na decyzję, czy śledztwo w tej sprawie w ogóle zostanie wszczęte.
FAQ
1. Od kiedy Power Trade nie wypłaca środków klientom? Platforma przestała wypłacać środki na początku tego roku, bez wyraźnego powodu. Poszkodowani są klienci z całego świata, w tym z Polski.
2. Ile środków naszego klienta jest zablokowanych? Ponad 1,75 mln zł.
3. Kiedy zarejestrowano zawiadomienie w polskiej prokuraturze? 26 czerwca tego roku. W momencie nagrania minęło od tego 114 dni.
4. Co zrobił Kraken w sprawie Power Trade? Dzień przed nami zgłosił sprawę do sądu w Nowym Jorku oraz do sądów DIFC w Dubaju. W Dubaju otrzymał postanowienie o zamrożeniu środków Power Trade, a w Nowym Jorku dokumentację bankową firmy.
5. Dlaczego poszkodowany sam nie zablokuje środków na giełdach? Giełdy i dostawcy płynności kierują poszkodowanych do organów ścigania. W tej sprawie otrzymaliśmy odmowę i prośbę o zgłoszenie się do tych organów.
6. Na jakim etapie jest sprawa w Polsce? Po 53 dniach prokuratura okręgowa przekazała sprawę do prokuratury rejonowej. Od tego czasu nie mamy merytorycznej informacji, a nadal czekamy na decyzję o wszczęciu śledztwa.
