Fiskus zapyta o SALDO - nie tylko kupno sprzedaż!
Urząd skarbowy zaczął pytać nie tylko o transakcje kupna i sprzedaży krypto, ale też o saldo posiadanych kryptowalut na koniec każdego roku – to nowość, której wcześniej nie było. Sprawdź, dlaczego fiskus chce porównywać te dane z przyszłym automatycznym raportowaniem w ramach DAC8.

Regularnie analizuję wezwania, jakie trafiają do naszych klientów z urzędów skarbowych w związku z rozliczeniem kryptowalut. Większość z nich wygląda podobnie i powiela ten sam, znany już schemat. Ostatnio zauważyłem jednak coś nowego, czego wcześniej w takich pismach nie zaobserwowałem. Uznałem, że warto się tym podzielić, bo pokazuje to, w jakim kierunku idzie podejście fiskusa do całej branży.
Co się zmieniło w wezwaniach urzędu skarbowego?
Dotychczas urząd skarbowy wzywał do przedstawienia historii transakcji kupna i sprzedaży kryptowalut na fiat oraz historii rachunku bankowego. Tym razem jednak pojawiło się coś nowego: organ prosi dodatkowo o saldo posiadanych kryptowalut na koniec każdego roku kalendarzowego. To dość niespotykana sytuacja jak na dotychczasową praktykę.
Dlaczego urząd chce znać saldo z poprzednich lat?
Moje podejrzenie było takie, że fiskusowi chodzi po prostu o zbieranie danych analitycznych, choć nie do końca rozumiałem, w jakim dokładnie celu, poza samym pogłębianiem wiedzy o podatnikach. Rozmawiałem jednak z osobą z jednego z urzędów skarbowych, która wyjaśniła, że urzędy dostały nowe wytyczne, żeby gromadzić także salda z lat wcześniejszych – po to, by móc zestawić je z danymi zbieranymi w przyszłości w ramach dyrektywy DAC8.

Jak to się ma do DAC8?
W przyszłości, zgodnie z dyrektywą DAC8 i polską ustawą, giełdy kryptowalut, kantory oraz inne jednostki raportujące będą musiały automatycznie raportować transakcje podatników. Urząd skarbowy chce mieć możliwość porównania tych przyszłych danych z latami wcześniejszymi, które automatycznemu raportowaniu jeszcze nie podlegały – żeby ocenić, czy historia rozliczeń danego podatnika jest rzetelna.
Dlaczego to zaskakujące podejście?
Wszyscy zakładaliśmy – ja również – że nastąpi swego rodzaju cięcie i dopiero dane od 2026 roku zostaną objęte pełną automatyczną wymianą informacji. Tymczasem widać, że urzędy skarbowe, prowadząc czynności sprawdzające, chcą porównywać obecne dane z historią podatnika sprzed tego okresu, czyli właśnie z saldami z poprzednich lat.
Podobnie zakładałem, że same kontrole i czynności sprawdzające skupią się mocniej na okresie od momentu wejścia w życie DAC8. Możliwe, że w przyszłości faktycznie tak się stanie, ale na razie w tym roku widać istną falę – wiele osób dostaje takie wezwania, bo urząd skarbowy chce po prostu sprawdzić, jak podatnicy rozliczają kryptowaluty. Pisałem już wcześniej o podobnym wezwaniu, w którym urząd żądał danych całej miejscowości jeszcze przed wejściem DAC8 – to kolejny przejaw tego samego zjawiska, tylko w innej odsłonie.
Czy urzędy stosują się do własnych interpretacji podatkowych?
Paradoksalnie, na razie urzędy nie stosują się jeszcze do wszystkich wytycznych wynikających z interpretacji podatkowych. Mimo że fiskus w swoich interpretacjach prezentuje różne podejście do futuresów, stakingu czy airdropów, w czynnościach sprawdzających na razie widzę, że te kwestie są traktowane neutralnie podatkowo. Myślę, że to się zmieni – dam znać, gdy zauważę taki moment. Warto pamiętać też, że nie zawsze racja jest po stronie fiskusa – sądy administracyjne orzekają w tych sprawach niekiedy zupełnie inaczej niż wynikałoby to z interpretacji podatkowych.
