Fiskus wyprzedza DAC-8 – zbiera dane podatkowe krypto już teraz

Urząd Skarbowy zażądał od kantoru kryptowalutowego danych wszystkich podatników z jednego miasta – jeszcze zanim zacznie obowiązywać automatyczne raportowanie w ramach DAC8.

Fiskus wyprzedza DAC-8 – zbiera dane podatkowe krypto już teraz

Ten rok podatkowy przynosi nam mnóstwo spraw związanych z czynnościami sprawdzającymi – fiskus wraca do poprzednich lat i weryfikuje, czy podatnicy rozliczyli krypto, czy może o tym zapomnieli. Tym razem jednak jeden z naszych klientów, prowadzący kantor kryptowalutowy, otrzymał pismo o zupełnie nietypowej treści. Tutaj jednak warto przyjrzeć się dokładnie zapytaniu ze strony Fiskusa, ponieważ może mieć ono istotny punkt na stopień wglądu w finanse podatników.

Żądanie danych wszystkich podatników z jednego miasta

Urząd Skarbowy wystąpił o komplet danych wszystkich podatników pochodzących z jednej, konkretnej miejscowości – nie zdradzę, o które miasto chodzi, powiem tylko, że leży ono na południu Polski i nie jest to Wrocław. To zaskakujące podejście, bo w praktyce oznacza, że organ podatkowy z góry "zarzuca sieć" na wszystkich podatników ze swojego obszaru właściwości, żeby dopiero na tej podstawie wybrać sobie, kogo skontrolować.

DAC8 dopiero nadejdzie – a to żądanie dotyczy lat przeszłych

Docelowo, gdy zacznie obowiązywać dyrektywa DAC8, kantory kryptowalutowe i tak będą zobowiązane przekazywać takie dane fiskusowi automatycznie. Problem w tym, że to konkretne żądanie dotyczy okresu sprzed wejścia w życie nowych przepisów – obejmuje aż trzy wsteczne lata podatkowe. Organ chce więc mieć z góry komplet materiałów, zanim jeszcze system automatycznej wymiany informacji ruszy.

Co na to orzecznictwo?

Linia orzecznicza w tej kwestii nie jest jednolita. Zasadniczo w ramach czynności sprawdzających Urząd Skarbowy może żądać od podatnika informacji, ale nie samych dokumentów – tymczasem w tym przypadku organ domaga się właśnie dokumentacji. Do tego wniosek nie wskazuje żadnego konkretnego podatnika, a przecież sens czynności sprawdzających polega na tym, że mają dotyczyć określonej, zidentyfikowanej osoby.

Co ciekawe, w systemie informacji prawnej LEX można znaleźć sprawę, która trafiła aż przed Naczelny Sąd Administracyjny. Dotyczyła innego kantoru kryptowalutowego, który w przeszłości otrzymał podobnie ogólne żądanie – i tamtą sprawę kantor przegrał. Sąd uznał wówczas, że skoro branża kryptowalutowa dopiero raczkuje na rynku, urzędy skarbowe mają prawo sięgać po tego rodzaju informacje.

Dlaczego mimo to odmawiamy udzielenia odpowiedzi

Moim zdaniem od tamtego wyroku sporo się zmieniło i fiskus nie powinien mieć dziś prawa do takiego "łowienia" podatników na zapas – dlatego w tej sprawie odmawiamy udzielenia odpowiedzi. Nie oznacza to jednak, że kantory kryptowalutowe w ogóle unikają współpracy z urzędami: gdy pytanie dotyczy konkretnego, wskazanego podatnika, zawsze udzielają odpowiedzi i nigdy nie było z tym problemu. Zupełnie inną sprawą jest jednak żądanie wydania danych całej miejscowości wraz z dokumentacją – to krok, a może nawet więcej niż jeden krok, za daleko. Dlatego uważam, że w tej sytuacji klient ma pełne prawo odmówić przekazania takich informacji.

Co dalej?

Spodziewam się, że Urząd Skarbowy nie odpuści tak łatwo i sprawa ostatecznie trafi do sądu. Zobaczymy, czy tym razem uda się tę batalię wygrać.

Maciej Grzegorczyk
Maciej Grzegorczyk

Radca prawny, Doradca podatkowy

[email protected]