Zadzwoniłem na infolinię KIS w sprawie Zondy - co z podatkiem od krypto?
Skontaktowałem się z KIS z pytaniem o podatek od kryptowalut zablokowanych na Zondzie – i usłyszałem odpowiedź, którą sama konsultantka nazwała absurdalną. Sprawdź, dlaczego trzeba płacić podatek nawet od pieniędzy, których nigdy nie udało się wypłacić.

Miałem kryptowaluty ulokowane na giełdzie Zonda. W pewnym momencie część z nich zamieniłem na złotówki – załóżmy, że była to kwota 100 000 zł – ale nie zdążyłem już wypłacić tych środków na swój rachunek bankowy. Pozostała część mojego majątku zostawała nadal w kryptowalutach, których w ogóle nie ruszałem. Zadzwoniłem więc na infolinię Krajowej Informacji Skarbowej, żeby dowiedzieć się, jak w takiej sytuacji wygląda rozliczenie podatkowe.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy zamiana kryptowalut na złotówki na giełdzie rodzi obowiązek podatkowy, nawet jeśli pieniądze nie trafiły na Twoje konto
- Czy kryptowaluty, których nie udało się wypłacić, można potraktować jako koszt podatkowy
- Jakie jest oficjalne stanowisko Ministerstwa Finansów dotyczące klientów Zondy
- Dlaczego nawet urzędniczka KIS przyznała, że ta sytuacja jest absurdalna
Jakie pytania zadałem?
Miałem do zadania dwa konkretne pytania. Po pierwsze – czy od kryptowalut, które zamieniłem na fiat na platformie Zondy, ale których nie zdążyłem wypłacić na konto bankowe, powstaje przychód podlegający opodatkowaniu? Po drugie – czy kryptowaluty, które w ten sposób przepadły (te, których w ogóle nie ruszyłem, a które zostały na giełdzie), można rozliczyć jako koszt podatkowy? Poprosiłem też konsultantkę, żeby przyjęła założenie, że doszło do przestępstwa – czysto teoretycznie, bez przesądzania niczyjej odpowiedzialności.
Co znalazła konsultantka KIS?
Konsultantka sprawdziła przepisy i odnalazła stanowisko Ministerstwa Finansów wydane 5–6 maja 2026 roku, odnoszące się wprost do sytuacji klientów Zondy – a konkretnie do przypadków braku możliwości wypłaty środków.
Podstawą jest art. 11 ust. 1 ustawy o PIT, wprowadzający tzw. metodę kasową powstania przychodu – przychód powstaje dopiero w momencie faktycznego otrzymania lub postawienia do dyspozycji pieniędzy. Jednocześnie zgodnie z art. 17 ust. 1 pkt 11 ustawy o PIT, przychody z odpłatnego zbycia waluty wirtualnej trafiają do źródła przychodów z kapitałów pieniężnych, a przez odpłatne zbycie rozumie się między innymi wymianę waluty wirtualnej na prawny środek płatniczy.
Kluczowy wniosek ze stanowiska MF brzmi tak: przychód z odpłatnego zbycia waluty wirtualnej powstaje w momencie samej wymiany kryptowaluty na środki płatnicze – i dla powstania tego przychodu nie ma żadnego znaczenia, czy podatnik faktycznie otrzymał później te pieniądze na konto, czy nie. Innymi słowy: sama operacja wymiany dokonana przez giełdę kryptowalut generuje przychód podatkowy w momencie jej realizacji.
Czy stracone kryptowaluty można zaliczyć do kosztów?
Dochód z odpłatnego zbycia waluty wirtualnej to różnica między sumą przychodów a kosztami uzyskania przychodów poniesionymi w danym roku podatkowym (art. 30b ustawy o PIT). Zgodnie z art. 22 ust. 14 i 15 ustawy o PIT, do kosztów można zaliczyć udokumentowane wydatki bezpośrednio poniesione na nabycie danej waluty wirtualnej oraz koszty związane z jej zbyciem, w tym wydatki poniesione na rzecz podmiotów takich jak giełda kryptowalut.
Co istotne: jeśli w danym roku koszty przewyższają przychody, nie powstaje strata podatkowa – nadwyżka kosztów po prostu podwyższa koszty uzyskania przychodów w kolejnym roku podatkowym.
Poprosiłem konsultantkę o doprecyzowanie tej kwestii. Okazuje się, że kosztem jest wyłącznie udokumentowany wydatek na pierwotne nabycie kryptowaluty – a nie jej wartość w momencie utraty. Jeśli więc dana kryptowaluta została kupiona kilka lat wcześniej po niższej cenie, a jej wartość w chwili utraty była już znacznie wyższa, do kosztów można wpisać jedynie tę pierwotną, niższą kwotę zakupu. To zresztą zbliżony mechanizm do tego, który opisywałem przy okazji kradzieży kryptowalut jako kosztu – tam kluczowe było prawomocne postanowienie o umorzeniu śledztwa, tu z kolei chodzi o samą wysokość kosztu, jaki można rozpoznać.
Dlaczego to prowadzi do absurdalnej sytuacji?
Zestawienie obu odpowiedzi prowadzi do dość niewygodnego wniosku: zamiana kryptowalut na złotówki na giełdzie generuje przychód, nawet jeśli pieniędzy nigdy nie udało się wypłacić na konto bankowe, a kryptowaluty, które w ogóle przepadły, można rozliczyć w kosztach jedynie do wysokości ich pierwotnej ceny zakupu – nie ich wartości w momencie straty.
Zwróciłem na to uwagę konsultantce wprost – zapytałem, czy czuje absurd tej sytuacji, skoro w praktyce oznacza to obowiązek zapłaty podatku od pieniędzy, których nigdy się nie otrzymało. Konsultantka przyznała, że rozumie ten absurd, ale nie ma nic więcej do zaoferowania poza wskazaniem obowiązujących przepisów – ani urząd, ani podatnicy nie są na taką sytuację przygotowani.
Czy jest jakiś precedens, który mógłby to rozwiązać?
Konsultantka nawiązała do sytuacji z kredytami frankowymi. W momencie, gdy banki musiały zwracać klientom środki w wyniku wygranych spraw sądowych, formalnie powstawał moment przychodu podatkowego. Wydano wtedy jednak rozporządzenie Ministra Finansów o zaniechaniu poboru podatku w tego rodzaju sytuacjach.
Konsultantka zasugerowała, że – jej zdaniem, prywatnie – podobne rozwiązanie mogłoby, a nawet powinno, powstać również dla osób poszkodowanych w sprawie Zondy, biorąc pod uwagę skalę problemu. Zaproponowała też, żebym rozważył złożenie wniosku o interpretację indywidualną albo pisma do Ministerstwa Finansów w tej sprawie.
FAQ
- Czy trzeba zapłacić podatek od kryptowalut zamienionych na złotówki na Zondzie, nawet jeśli pieniędzy nie udało się wypłacić? Tak – zgodnie ze stanowiskiem Ministerstwa Finansów przychód powstaje już w momencie samej wymiany kryptowaluty na środki płatnicze na giełdzie, niezależnie od tego, czy środki trafiły później na konto podatnika.
- Czy kryptowaluty, które przepadły na Zondzie, można zaliczyć do kosztów podatkowych? Tak, ale wyłącznie do wysokości pierwotnego, udokumentowanego wydatku na ich zakup – nie do wartości, jaką miały w momencie utraty.
- Kiedy Ministerstwo Finansów wydało stanowisko w sprawie Zondy? 5–6 maja 2026 roku.
- Czy istnieje możliwość zwolnienia z podatku w takiej sytuacji, tak jak przy kredytach frankowych? Obecnie nie ma takiego rozwiązania, ale konsultantka KIS wskazała, że w przeszłości przy podobnym problemie (kredyty frankowe) wydano rozporządzenie Ministra Finansów o zaniechaniu poboru podatku – teoretycznie podobne rozwiązanie mogłoby powstać również w tej sprawie.
- Co można zrobić w takiej sytuacji już teraz? Można rozważyć złożenie wniosku o indywidualną interpretację podatkową albo pisma do Ministerstwa Finansów.
