Zadzwoniłem na infolinię KIS w sprawie Zondy - co z podatkiem od krypto?

Skontaktowałem się z KIS z pytaniem o podatek od kryptowalut zablokowanych na Zondzie – i usłyszałem odpowiedź, którą sama konsultantka nazwała absurdalną. Sprawdź, dlaczego trzeba płacić podatek nawet od pieniędzy, których nigdy nie udało się wypłacić.

Zadzwoniłem na infolinię KIS w sprawie Zondy - co z podatkiem od krypto?

Miałem kryptowaluty ulokowane na giełdzie Zonda. W pewnym momencie część z nich zamieniłem na złotówki – załóżmy, że była to kwota 100 000 zł – ale nie zdążyłem już wypłacić tych środków na swój rachunek bankowy. Pozostała część mojego majątku zostawała nadal w kryptowalutach, których w ogóle nie ruszałem. Zadzwoniłem więc na infolinię Krajowej Informacji Skarbowej, żeby dowiedzieć się, jak w takiej sytuacji wygląda rozliczenie podatkowe.

Z tego artykułu dowiesz się:

  1. Czy zamiana kryptowalut na złotówki na giełdzie rodzi obowiązek podatkowy, nawet jeśli pieniądze nie trafiły na Twoje konto
  2. Czy kryptowaluty, których nie udało się wypłacić, można potraktować jako koszt podatkowy
  3. Jakie jest oficjalne stanowisko Ministerstwa Finansów dotyczące klientów Zondy
  4. Dlaczego nawet urzędniczka KIS przyznała, że ta sytuacja jest absurdalna

Jakie pytania zadałem?

Miałem do zadania dwa konkretne pytania. Po pierwsze – czy od kryptowalut, które zamieniłem na fiat na platformie Zondy, ale których nie zdążyłem wypłacić na konto bankowe, powstaje przychód podlegający opodatkowaniu? Po drugie – czy kryptowaluty, które w ten sposób przepadły (te, których w ogóle nie ruszyłem, a które zostały na giełdzie), można rozliczyć jako koszt podatkowy? Poprosiłem też konsultantkę, żeby przyjęła założenie, że doszło do przestępstwa – czysto teoretycznie, bez przesądzania niczyjej odpowiedzialności.

Co znalazła konsultantka KIS?

Konsultantka sprawdziła przepisy i odnalazła stanowisko Ministerstwa Finansów wydane 5–6 maja 2026 roku, odnoszące się wprost do sytuacji klientów Zondy – a konkretnie do przypadków braku możliwości wypłaty środków.

Podstawą jest art. 11 ust. 1 ustawy o PIT, wprowadzający tzw. metodę kasową powstania przychodu – przychód powstaje dopiero w momencie faktycznego otrzymania lub postawienia do dyspozycji pieniędzy. Jednocześnie zgodnie z art. 17 ust. 1 pkt 11 ustawy o PIT, przychody z odpłatnego zbycia waluty wirtualnej trafiają do źródła przychodów z kapitałów pieniężnych, a przez odpłatne zbycie rozumie się między innymi wymianę waluty wirtualnej na prawny środek płatniczy.

Kluczowy wniosek ze stanowiska MF brzmi tak: przychód z odpłatnego zbycia waluty wirtualnej powstaje w momencie samej wymiany kryptowaluty na środki płatnicze – i dla powstania tego przychodu nie ma żadnego znaczenia, czy podatnik faktycznie otrzymał później te pieniądze na konto, czy nie. Innymi słowy: sama operacja wymiany dokonana przez giełdę kryptowalut generuje przychód podatkowy w momencie jej realizacji.

Czy stracone kryptowaluty można zaliczyć do kosztów?

Dochód z odpłatnego zbycia waluty wirtualnej to różnica między sumą przychodów a kosztami uzyskania przychodów poniesionymi w danym roku podatkowym (art. 30b ustawy o PIT). Zgodnie z art. 22 ust. 14 i 15 ustawy o PIT, do kosztów można zaliczyć udokumentowane wydatki bezpośrednio poniesione na nabycie danej waluty wirtualnej oraz koszty związane z jej zbyciem, w tym wydatki poniesione na rzecz podmiotów takich jak giełda kryptowalut.

Co istotne: jeśli w danym roku koszty przewyższają przychody, nie powstaje strata podatkowa – nadwyżka kosztów po prostu podwyższa koszty uzyskania przychodów w kolejnym roku podatkowym.

Poprosiłem konsultantkę o doprecyzowanie tej kwestii. Okazuje się, że kosztem jest wyłącznie udokumentowany wydatek na pierwotne nabycie kryptowaluty – a nie jej wartość w momencie utraty. Jeśli więc dana kryptowaluta została kupiona kilka lat wcześniej po niższej cenie, a jej wartość w chwili utraty była już znacznie wyższa, do kosztów można wpisać jedynie tę pierwotną, niższą kwotę zakupu. To zresztą zbliżony mechanizm do tego, który opisywałem przy okazji kradzieży kryptowalut jako kosztu – tam kluczowe było prawomocne postanowienie o umorzeniu śledztwa, tu z kolei chodzi o samą wysokość kosztu, jaki można rozpoznać.

Dlaczego to prowadzi do absurdalnej sytuacji?

Zestawienie obu odpowiedzi prowadzi do dość niewygodnego wniosku: zamiana kryptowalut na złotówki na giełdzie generuje przychód, nawet jeśli pieniędzy nigdy nie udało się wypłacić na konto bankowe, a kryptowaluty, które w ogóle przepadły, można rozliczyć w kosztach jedynie do wysokości ich pierwotnej ceny zakupu – nie ich wartości w momencie straty.

Zwróciłem na to uwagę konsultantce wprost – zapytałem, czy czuje absurd tej sytuacji, skoro w praktyce oznacza to obowiązek zapłaty podatku od pieniędzy, których nigdy się nie otrzymało. Konsultantka przyznała, że rozumie ten absurd, ale nie ma nic więcej do zaoferowania poza wskazaniem obowiązujących przepisów – ani urząd, ani podatnicy nie są na taką sytuację przygotowani.

Czy jest jakiś precedens, który mógłby to rozwiązać?

Konsultantka nawiązała do sytuacji z kredytami frankowymi. W momencie, gdy banki musiały zwracać klientom środki w wyniku wygranych spraw sądowych, formalnie powstawał moment przychodu podatkowego. Wydano wtedy jednak rozporządzenie Ministra Finansów o zaniechaniu poboru podatku w tego rodzaju sytuacjach.

Konsultantka zasugerowała, że – jej zdaniem, prywatnie – podobne rozwiązanie mogłoby, a nawet powinno, powstać również dla osób poszkodowanych w sprawie Zondy, biorąc pod uwagę skalę problemu. Zaproponowała też, żebym rozważył złożenie wniosku o interpretację indywidualną albo pisma do Ministerstwa Finansów w tej sprawie.

FAQ

  1. Czy trzeba zapłacić podatek od kryptowalut zamienionych na złotówki na Zondzie, nawet jeśli pieniędzy nie udało się wypłacić? Tak – zgodnie ze stanowiskiem Ministerstwa Finansów przychód powstaje już w momencie samej wymiany kryptowaluty na środki płatnicze na giełdzie, niezależnie od tego, czy środki trafiły później na konto podatnika.
  2. Czy kryptowaluty, które przepadły na Zondzie, można zaliczyć do kosztów podatkowych? Tak, ale wyłącznie do wysokości pierwotnego, udokumentowanego wydatku na ich zakup – nie do wartości, jaką miały w momencie utraty.
  3. Kiedy Ministerstwo Finansów wydało stanowisko w sprawie Zondy? 5–6 maja 2026 roku.
  4. Czy istnieje możliwość zwolnienia z podatku w takiej sytuacji, tak jak przy kredytach frankowych? Obecnie nie ma takiego rozwiązania, ale konsultantka KIS wskazała, że w przeszłości przy podobnym problemie (kredyty frankowe) wydano rozporządzenie Ministra Finansów o zaniechaniu poboru podatku – teoretycznie podobne rozwiązanie mogłoby powstać również w tej sprawie.
  5. Co można zrobić w takiej sytuacji już teraz? Można rozważyć złożenie wniosku o indywidualną interpretację podatkową albo pisma do Ministerstwa Finansów.
Maciej Grzegorczyk
Maciej Grzegorczyk

Radca prawny, Doradca podatkowy

[email protected]