Czy zbycie odziedziczonego mieszkania przed upływem 5 lat oznacza kłopoty z fiskusem?

Przekazanie odziedziczonego mieszkania w drodze umowy o dożywocie nie oznacza obowiązku zapłaty 19% podatku dochodowego, nawet jeśli od nabycia nieruchomości nie minęło 5 lat. Sprawdź, na czym polega przełomowa uchwała NSA i dlaczego mimo korzystnego orzecznictwa wciąż zdarzają się wezwania z urzędu skarbowego.

-Maciej Grzegorczyk-Podatki
 Czy zbycie odziedziczonego mieszkania przed upływem 5 lat oznacza kłopoty z fiskusem?

Otrzymanie mieszkania w spadku to często początek trudnych decyzji majątkowych. Wiele osób, zwłaszcza w starszym wieku, decyduje się na przekazanie takiej nieruchomości osobie bliskiej w zamian za dożywotnią opiekę. Taka forma przekazania własności, czyli umowa o dożywocie, rodzi jednak obawy o skutki podatkowe. Czy Urząd Skarbowy zażąda 19% podatku dochodowego, jeśli od nabycia nieruchomości nie minęło 5 lat? Choć notariusze nierzadko ostrzegają przed takim scenariuszem, orzecznictwo sądów administracyjnych od lat stoi murem za podatnikami.

Z tego artykułu dowiesz się:

  1. Jaka jest różnica między podatkiem PCC a podatkiem PIT przy umowie dożywocia
  2. Dlaczego organy skarbowe przez lata żądały 19% podatku od dożywotników
  3. Co orzekł Naczelny Sąd Administracyjny w przełomowej uchwale z 2014 roku
  4. Skąd biorą się wezwania z urzędu skarbowego mimo korzystnej linii orzeczniczej
  5. Czy warto wystąpić o indywidualną interpretację podatkową przed podpisaniem umowy

Zbycie nieruchomości przed upływem 5 lat od końca roku kalendarzowego, w którym nastąpiło jej nabycie lub wybudowanie, co do zasady wiąże się z koniecznością zapłaty 19-procentowego podatku dochodowego (PIT). W przypadku nieruchomości odziedziczonych, od 2019 roku okres ten liczymy od momentu nabycia lub wybudowania nieruchomości przez spadkodawcę, co znacznie złagodziło przepisy. Co jednak w sytuacji, gdy ów pięcioletni okres jeszcze nie minął, a spadkobierca chce zbyć nieruchomość, zawierając u notariusza umowę o dożywocie?

Dwa różne podatki – PCC i PIT w umowie dożywocia

Aby właściwie zrozumieć sytuację, należy rozdzielić dwa podatki, które pojawiają się przy transakcjach na rynku nieruchomości: podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC) oraz podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT).

Umowa o dożywocie, uregulowana w Kodeksie cywilnym, polega na tym, że w zamian za przeniesienie własności nieruchomości nabywca zobowiązuje się zapewnić zbywcy dożywotnie utrzymanie. Z punktu widzenia prawa cywilnego jest to umowa odpłatna. Z tego powodu podlega ona opodatkowaniu 2-procentowym podatkiem od czynności cywilnoprawnych (PCC). Co ważne, podatek ten obciąża nabywcę nieruchomości (osobę przejmującą mieszkanie w zamian za opiekę), a podstawą opodatkowania jest wartość rynkowa nieruchomości. W tym przypadku nie ma zastosowania zwolnienie dla najbliższej rodziny, które obowiązuje przy umowach darowizny.

Prawdziwy problem pojawiał się jednak po stronie zbywcy (dożywotnika), czyli osoby oddającej mieszkanie. Organy skarbowe przez lata stały na stanowisku, że skoro umowa o dożywocie jest umową odpłatną, to przeniesienie własności mieszkania przed upływem 5 lat generuje przychód do opodatkowania podatkiem PIT po stronie osoby starszej.

Dlaczego fiskus przez lata żądał podatku od dożywotników?

Fiskus opierał się na prostej logice: skoro doszło do odpłatnego zbycia, należy zapłacić podatek. Zgodnie z art. 19 ust. 1 ustawy o PIT, przychodem z odpłatnego zbycia nieruchomości jest jej wartość wyrażona w cenie określonej w umowie.

Problem polega na tym, że w umowie dożywocia nie ma „ceny". Ceną jest obietnica opieki: dostarczania wyżywienia, ubrań, zapewnienia dachu nad głową, pomocy w chorobie, a ostatecznie – sprawienia pogrzebu. Urzędy Skarbowe twierdziły więc, że skoro w umowie nie ma konkretnej kwoty, to zgodnie z ustawą o PIT, należy przyjąć rynkową wartość zbywanego mieszkania i od niej naliczyć 19% podatku.

Przełomowa uchwała NSA, która zmieniła wszystko

To profiskalne podejście zostało ostatecznie i stanowczo odrzucone przez sądy. Przełomem okazała się uchwała w poszerzonym składzie 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 17 listopada 2014 r. (sygn. akt II FPS 4/14).

NSA wskazał w niej fundamentalną różnicę pomiędzy zwykłą sprzedażą a umową dożywocia. Sąd orzekł, że w przypadku zbycia nieruchomości na podstawie umowy o dożywocie nie jest możliwe określenie przychodu na zasadach wynikających z ustawy o PIT.

Argumentacja Sądu była miażdżąca dla organów podatkowych:

  • Brak „ceny": W umowie dożywocia nie ma określonej ceny. Świadczenia wzajemne, takie jak opieka, wyżywienie czy leczenie, mają wymiar finansowy, ale nie stanowią ceny za nieruchomość.
  • Niepoliczalność świadczeń: W momencie podpisywania aktu notarialnego nikt nie wie, ile dokładnie wyniesie wartość świadczeń na rzecz dożywotnika. Zależy to od długości jego życia, stanu zdrowia i kosztów opieki na przestrzeni wielu lat. Wartość ta jest w chwili zbycia całkowicie niepoliczalna.
  • Zakaz rozszerzania przepisów podatkowych: Konstytucja RP wymaga, by obowiązki podatkowe były określone precyzyjnie. Urząd Skarbowy nie może sztucznie zastępować braku ceny w umowie „wartością rynkową" mieszkania, tylko po to, by nałożyć podatek. Byłaby to niedopuszczalna wykładnia rozszerzająca na niekorzyść obywatela.

Stanowisko to zostało ugruntowane w kolejnych orzeczeniach, m.in. w wyroku NSA z dnia 23 kwietnia 2015 r. (sygn. akt II FSK 527/13), w którym wprost wskazano, że umowa o dożywocie, choć odpłatna, wymyka się ramom opodatkowania PIT z uwagi na niemożliwość oszacowania podstawy opodatkowania w momencie zbycia.

Skąd mimo to wezwania z urzędu skarbowego?

Mimo utrwalonej i korzystnej dla podatników linii orzeczniczej, w praktyce wciąż można spotkać się z ostrzeżeniami ze strony notariuszy, a nawet otrzymać pismo z Urzędu Skarbowego z prośbą o wyjaśnienia. Z czego to wynika?

Systemy informatyczne administracji skarbowej wychwytują fakt zmiany właściciela nieruchomości przed upływem 5 lat (dane spływają z aktów notarialnych). Często generuje to zautomatyzowaną wysyłkę pism sprawdzających do podatników. Notariusze, chcąc chronić swoich klientów przed stresem, lojalnie uprzedzają, że takie wezwanie może przyjść.

Nie oznacza to jednak, że podatek trzeba będzie zapłacić. Wystosowanie przez urząd wezwania do złożenia wyjaśnień to standardowa procedura weryfikacyjna. Podatnik, powołując się na charakter umowy o dożywocie oraz orzecznictwo NSA, bez problemu odpiera takie roszczenia.

Czy warto wystąpić o interpretację podatkową?

Wiele osób, słysząc przestrogi u notariusza, wpada w panikę. Aby uniknąć jakichkolwiek nerwów w przyszłości, podatnik (zbywca/dożywotnik) ma pełne prawo przed podpisaniem aktu notarialnego wystąpić do Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej o wydanie indywidualnej interpretacji prawa podatkowego.

Z jednej strony – przy tak jednolitym i ugruntowanym orzecznictwie sądów administracyjnych, występowanie o interpretację nie jest prawnie niezbędne. Sytuacja dożywotników jest obecnie chroniona stanowiskiem sądów.

Z drugiej strony – posiadanie pozytywnej interpretacji podatkowej wydanej w indywidualnej sprawie działa jak tarcza ochronna i formalnie wiąże organy skarbowe, ucinając wszelkie dyskusje i automatyczne procedury po stronie lokalnego Urzędu Skarbowego. Dla wielu osób starszych, decydujących się na oddanie dorobku życia za opiekę, to po prostu gwarancja „świętego spokoju".

Dożywotnik może spać spokojnie

Przekazanie odziedziczonego mieszkania w drodze umowy o dożywocie nie skutkuje powstaniem obowiązku zapłaty 19% podatku dochodowego od zbycia nieruchomości przed upływem 5 lat. Brak możliwości wycenienia świadczeń wzajemnych w momencie zawarcia umowy sprawia, że fiskus nie ma prawnego mechanizmu do określenia podstawy opodatkowania. Choć nabywca musi zapłacić 2% podatku PCC u notariusza, sam zbywca-dożywotnik może spać spokojnie. Jeśli jednak obawy przed korespondencją ze skarbówką są duże, warto rozważyć zabezpieczenie transakcji poprzez wniosek o wydanie interpretacji indywidualnej.

FAQ

  1. Czy dożywotnik musi zapłacić 19% podatku dochodowego przy umowie o dożywocie? Nie – zgodnie z uchwałą NSA z 2014 r., nie da się określić przychodu z takiej umowy na zasadach z ustawy o PIT, więc podatek dochodowy nie powstaje.
  2. Kto płaci podatek PCC przy umowie dożywocia? Nabywca nieruchomości – w wysokości 2% wartości rynkowej mieszkania.
  3. Czy 5-letni okres ma znaczenie przy umowie dożywocia? Nie ma tu zastosowania zasada 5 lat dotycząca zwykłej sprzedaży, bo umowa dożywocia w ogóle nie generuje przychodu podlegającego PIT.
  4. Dlaczego mimo korzystnego orzecznictwa przychodzi wezwanie z urzędu skarbowego? Bo systemy informatyczne fiskusa automatycznie wychwytują zmianę właściciela nieruchomości przed upływem 5 lat i generują standardowe pismo sprawdzające – to nie oznacza konieczności zapłaty podatku.
  5. Czy warto wystąpić o indywidualną interpretację podatkową przed podpisaniem umowy dożywocia? Nie jest to prawnie konieczne przy tak ugruntowanym orzecznictwie, ale daje formalną ochronę i eliminuje ryzyko sporu z lokalnym urzędem skarbowym.
Maciej Grzegorczyk
Maciej Grzegorczyk

Radca prawny, Doradca podatkowy

[email protected]