Udostępnienie kryptowalut spółce a PCC – kiedy fiskus każe zapłacić?

Sąd we Wrocławiu potwierdził, że udostępnienie kryptowalut spółce podlega PCC – inaczej niż pożyczka, która tego podatku nie generuje.

Udostępnienie kryptowalut spółce a PCC – kiedy fiskus każe zapłacić?

Sąd we Wrocławiu rozpoznawał niedawno skargę na interpretację podatkową dotyczącą PCC przy udostępnianiu kryptowalut spółce. Sprawa dotyczyła firmy, która przyjmuje takie aktywa od innego podmiotu, czyli sytuacji typowej choćby przy stakingu. Testowałem w niej dwa warianty: pożyczkę kryptowalut oraz ich udostępnienie. Wynik jest częściowo korzystny, a częściowo nie, i moim zdaniem to bardzo ważna lekcja przy formułowaniu umów na przyszłość.

Z tego artykułu dowiesz się

  • czy udostępnienie kryptowalut spółce podlega podatkowi PCC
  • czym różni się na gruncie prawa cywilnego pożyczka kryptowalut od ich udostępnienia
  • jak sformułować umowę, żeby uniknąć PCC przy przekazywaniu kryptowalut do firmy
  • dlaczego to rozstrzygnięcie nie ma większego znaczenia dla osób fizycznych

Pożyczka czy udostępnienie kryptowalut – dlaczego to nie to samo dla PCC?

W praktyce zdarzają się dwie konstrukcje przekazywania kryptowalut do spółki. Pierwsza to pożyczka, w rozumieniu artykułu 724 z indeksem 1 Kodeksu cywilnego, czyli przepisu dotyczącego pożyczki rzeczy zamiennych innych niż pieniądze. Druga to udostępnienie, traktowane raczej jako umowa nienazwana zbliżona do użytkowania. Kwestia nazewnictwa ma tu kluczowe znaczenie, bo od niej zależy, czy transakcja podlega PCC.

Co orzekł sąd? PCC przy udostępnieniu, ale nie przy pożyczce

Testowałem obie ścieżki równolegle. Na pożyczkach kryptowalut mam pozytywną interpretację i pozytywny wyrok – w tym wariancie PCC nie występuje. Inaczej jest z udostępnieniem: sąd we Wrocławiu potwierdził, że przy takiej konstrukcji spółka przyjmująca kryptowaluty powinna zapłacić PCC. Dotyczy to więc również typowego stakingu, gdzie środki przekazuje się do firmy na zasadzie udostępnienia.

Problem w tej konkretnej sprawie leżał częściowo po mojej stronie sformułowań. Pisałem o udostępnieniu, a organ sam podciągnął to pod użytkowanie, co ostatecznie przełożyło się na obowiązek zapłaty podatku.

Jak sformułować umowę, żeby uniknąć PCC przy przekazywaniu kryptowalut do firmy?

Wniosek na przyszłość jest prosty: w regulaminach i umowach nie należy określać przekazania kryptowalut jako udostępnienia czy użytkowania. Trzeba wprost wskazywać, że chodzi o pożyczkę kryptowalut, przy czym nie w tradycyjnym ujęciu jako umowa nazwana. Jeśli jest to pożyczka do osób fizycznych to stosuje się artykuł 724 z indeksem 1 Kodeksu cywilnego praw majątkowych. W przypadku pożyczek do spółki ryzyko jest większa, bo tego przepisu nie można zastosować (ma ograniczenie do osób fizycznych). Trzeba zastosować wtedy umowę nienazwaną. Czyli to wtedy umowa pożyczki na zasadzie swobody umów. Dość dziwne i ryzykowne, bo może skutkować zakwalifikowaniem umowy jednak jako udostępnienia z PCC.

Dla osób fizycznych to rozstrzygnięcie nie ma większego znaczenia. Kluczowe jest natomiast dla firm, które w przyszłości chciałyby przyjmować kryptowaluty od innych podmiotów, na przykład właśnie w modelu stakingowym.

Najczęstsze pytania o PCC od udostępnienia kryptowalut

  1. Czy PCC od udostępnienia kryptowalut dotyczy osób fizycznych? Nie ma to dla nich większego znaczenia – problem dotyczy przede wszystkim firm przyjmujących kryptowaluty od innych podmiotów.
  2. Czy pożyczka kryptowalut też podlega PCC? Nie. Na pożyczkach w rozumieniu art. 724[1] Kodeksu cywilnego istnieje pozytywna interpretacja podatkowa i pozytywny wyrok sądu.
  3. Jak nazwać w umowie przekazanie kryptowalut, żeby uniknąć PCC? Trzeba wprost wskazać, że jest to pożyczka kryptowalut w rozumieniu art. 724[1] Kodeksu cywilnego, a nie udostępnienie czy użytkowanie.
Maciej Grzegorczyk
Maciej Grzegorczyk

Radca prawny, Doradca podatkowy

[email protected]
Udostępnienie kryptowalut spółce a PCC – kiedy fiskus każe zapłacić?