Norweska policja może umorzyć sprawę z powodu braku czasu. W Polsce to niemożliwe
W Norwegii przepisy wprost pozwalają policji umorzyć sprawę z powodu braku mocy przerobowych i konieczności priorytetyzowania ważniejszych spraw – rozwiązanie nie do pomyślenia w polskim systemie prawnym. Sprawdź, jak to działa w praktyce i skąd wziął się ten nietypowy przypadek.

Natrafiłem ostatnio na ciekawostkę z norweskiej policji, którą warto się podzielić, bo w polskim systemie prawnym coś takiego jest po prostu nie do pomyślenia. Chodzi o rozwiązanie, które pozwala organom ścigania oficjalnie przyznać, że nie mają wystarczających zasobów, żeby zająć się każdą sprawą, i na tej podstawie ją zamknąć.
Umorzenie z powodu braku mocy przerobowych – czy to możliwe?
W Norwegii w przepisach wprost przewidziano, że policja może umorzyć sprawę ze względu na brak odpowiednich mocy przerobowych i konieczność priorytetyzowania innych, poważniejszych spraw. To rozwiązanie, którego w kontynentalnych systemach prawa w tym w polskim – dotąd nie widziałem.

Jak wygląda to w Polsce?
W Polsce umorzenia postępowań przygotowawczych również się zdarzają, ale niemal zawsze z powodu niewykrycia sprawcy. Polska policja rzeczywiście często nie ma wystarczająco czasu, żeby prowadzić czynności dowodowe w każdej sprawie – ale nie ma też żadnej podstawy prawnej, która pozwalałaby to wprost przyznać i na tej podstawie umorzyć sprawę mniejszego kalibru. Uważam, że wprowadzenie takiej podstawy nie byłoby niczym trudnym, skoro w Norwegii funkcjonuje ona bez problemu.
Skąd wziął się ten temat?
Sprawa dotarła do mnie w kontekście podatkowym – podatnik chciał ustalić konsekwencje takiego umorzenia oraz to, co może zrobić z wartością utraconych w ten sposób kryptowalut. Miałem okazję zobaczyć fragment oryginalnego pisma z Norwegii. Nie mogłem uwierzyć, że tamtejszy system rzeczywiście tak działa, więc przepuściłem ten fragment przez zwykły Google Translator, a dodatkowo sprawdziłem, co na ten temat ma do powiedzenia AI. Okazało się, że to wszystko się zgadza – stąd ta ciekawostka.
Co to oznacza dla rozliczenia straty?
Pisałem już wcześniej o tym, na jakich warunkach skradzione kryptowaluty można zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu w opracowanym przeze mnie początkiem roku przeglądzie interpetacji podatkowych, który znajdziesz tutaj. Zgodnie z tą interpretacją KIS wymaga prawomocnego postanowienia o umorzeniu śledztwa z powodu niewykrycia sprawcy – dopiero taki dokument otwiera drogę do rozpoznania kosztu. Norweskie umorzenie z powodu braku mocy przerobowych i konieczności priorytetyzowania innych spraw to zupełnie inna podstawa prawna niż „niewykrycie sprawcy". Rodzi to praktyczne pytanie, z którym mierzy się opisywany podatnik: czy polski fiskus zaakceptuje taki dokument jako podstawę do rozpoznania kosztu, skoro formalnie nie stwierdza on braku możliwości ustalenia sprawcy, tylko brak zasobów do dalszego prowadzenia sprawy.
